Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
barycki napisał:
Jeżeli ateizm nie jest religią, to czym jest?
Ateizm jest postawą moralną skierowaną przeciwko wychowaniu religijnemu i jego negatywnym skutkom. W zależności od rodzaju ateizmu, ateista skupia się na różnych aspektach walki ze złem: przeciwstawia się skutkom ogłupiania przez kreacjonizm, skutkom demoralizacji przez religijną obłudę i okrucieństwo, skutkom złodziejstwa, niesprawiedliwości i totalitarnym zapędom fundamentalistów i teokratów... Można bardzo długo wymieniać różne mroczne strony religijnego wychowania i, ogólniej, złego wpływu, jaki religie wywierają na ludzi.
Jedno jest jednak wspólne wszystkim nurtom ateizmu - ateizm wymierzony jest przeciwko każdej religii, a nie tylko przeciwko chrześcijaństwu, islamowi czy buddyzmowi. Gdyby ktoś zaczął głosić jakąś religię "ateistyczną", to ateiści staliby się przeciwnikami także tej religii. Pamiętam czasy, gdy komuniści głosili, że bronią demokracji - nazywali siebie "demokratami". Istnieją także fałszywi ateiści.
[size=12]Ta]k się składa że mogę napisać,iż jestem Francuzką..Mieszkam w Polsce i jestem obywatelką polską. Francuzki katolicyzm to curiozum obyczajowy. To nie rzeczywista religijność.Francuzi piszą,że są katolikami z powodów takich jak: obyczaje, pochodzenie, poczucie przynależności do tego świata w stosunku do milionów muzułmanów w tym państwie.Do kościoła idą tylko do chrztu, na chrzciny dzieci, krewnych,do komunii, do ślubu i na pogrzeb.Oczywiście własne i rodzinne Z polskim katolicyzmem nie ma porównania.
Jest to katolicyzm obyczajowy-tak określiłabym ich związek z kościołem katolickim. .
Jacek Tabisz napisał:
Być może robi się we Francji moda na stare, tajemnicze chrześcijaństwo. Cała pamięć o przemocy tej religii gdzieś wyparowała, teraz pozostaje coś stylowego, nadającego ramy agnostykom, którzy nigdy nie wyrośli z Ewangelii.Bycie agnostykiem nie oznacza wiary w zapisy ewangelii, czy innej świętej księgi (do wyboru: wedy, tora, koran, etc...).
Pozdrawiam.![]()
JATO
dokowski napisał:
Jedno jest jednak wspólne wszystkim nurtom ateizmu - ateizm wymierzony jest przeciwko każdej religii, a nie tylko przeciwko chrześcijaństwu, islamowi czy buddyzmowi. Gdyby ktoś zaczął głosić jakąś religię "ateistyczną", to ateiści staliby się przeciwnikami także tej religii
???
Powyższe pytajniki wyrażają moje skrajne zdziwienie dla powyżej zacytowanego fragmentu ...
Autor stwierdza w nim na przykład m.in. że "ateizm jest wymierzony przeciwko każdej religii" - co już samo w sobie wywołuje we mnie zdumienie, albowiem śmiem twierdzić, że ateizm nie jest wymierzony przeciwko niczemu. To ewentualnie stanowisko lub postawa konkretnego "ateisty" może nosić takie znamiona. Używanie takiej retoryki - jaką zaproponował użytkownik dokowski - jest co najmniej niesmaczne, by nie powiedzieć - kompletnie fałszywe - dla rzeczywistej charakterystyki zjawiska jakim jest "ateizm".
wu wei / non serviam
matragon napisał:
dokowski napisał:
śmiem twierdzić, że ateizm nie jest wymierzony przeciwko niczemu.
Jak widać, nie znamy jeszcze wszystkich odmian ateizmu. Ponieważ ateizm postrzegam jako postawę życiową, naturalnie sądzę, że zdania typu "ateizm nie jest...", czy "ateizm jest..." nie zasługują na miano "twierdzeń"... no, chyba, że się twierdzi śmiało. Powiem więcej - naturalnie sądzę, że różnych ateizmów jest tyle (w danej chwili), ilu jest ateistów, gdyż postawa życiowa każdego człowieka jest jego cechą indywidualną.
Jednak słowo "ateizm" nie jest pustym pojęciem - wszystkie te ateistyczne postawy życiowe mają kilka wspólnych cech. Jedną z nich jest niechęć do religii. Wymień, proszę, inną, zamiast atak9ować uprawniony inny pogląd.
dokowski napisał:
Jednak słowo "ateizm" nie jest pustym pojęciem - wszystkie te ateistyczne postawy życiowe mają kilka wspólnych cech. Jedną z nich jest niechęć do religii. Wymień, proszę, inną, zamiast atak9ować uprawniony inny pogląd.
Powtórzyłeś pogląd zaprezentowany przez Ciebie już wcześniej. A ja ponownie odniosę się do niego krytycznie, albowiem odnoszę (po raz drugi) wrażenie, że mylisz ze sobą kilka zupełnie różnych spraw ... Otóż nie jest uprawniony pogląd - który zakłada "niechęć wszystkich ateistycznych postaw do religii" (w domyśle "wszystkich" religii). Nie tylko dlatego - że istnieją na świecie religie nieteistyczne (ateistyczne), ale również dlatego - że nawet te teistyczne wcale nie muszą wywoływać niechęci u ateistów, wręcz przeciwnie - mogą ich interesować, fascynować, zajmować itd. będąc przedmiotem ich wnikliwych studiów ; zainteresowania artystycznego, poznawczego, socjologicznego, psychologicznego, naukowego ... etc. itd. 
wu wei / non serviam
matragon napisał:
wcale nie muszą wywoływać niechęci u ateistów, wręcz przeciwnie - mogą ich interesować, fascynować, zajmować itd. będąc przedmiotem ich wnikliwych studiów ; zainteresowania artystycznego, poznawczego, socjologicznego, psychologicznego, naukowego ... etc. itd.
Po prostu przyjmijmy, że znam zbyt niewielu ateistów, dlatego nigdy nie spotkałem ateisty pozytywnie zainteresowanego jakąś religią. To moje ograniczone doświadczenie życiowe powoduje, że mam skłonność odmawiać prawa innym osobom do tego zaszczytnego określenia "ateista". W moim odczuciu zbyt wiele osób snobuje się na ateizm, a potem demaskują swoją obłudę, biorąc ślub kościelny lub pozwalając chrzcić swoje dzieci w wieku niemowlęcym - to jest dla mmnie ostateczny sprawdzian. W sumie jest dla mnie zupełnie bez znaczenia, to czego wagę podkreślasz. Dla mnie liczy się uczciwość w prawdziwym życiu, czyli czyny ateistyczne, przykładowo, gdy umarł ktoś bliski, ateista czeka z kwiatami na kondukt przed kościołem, a nie uczestniczy w mszy. Nie ma znaczenia to, że czyta książki z religioznawstwa i nie pęka przy tym ze śmiechu, ważne żeby w poważnych rozmowach uczciwie przyznawał się do poglądu, że wiara religijna jest jedną z postaci głupoty.
Literatura tematu npZemsta Boga i Sacrum i profanum. Religia i polityka na świecie
Jaki wniosek płynie z tych książek? Tam gdzie świeckie państwa ponoszą porażkę na płaszczyźnie społeczno-ekonomicznej, tam gdzie spada bezpieczeństwo egzystencjalne, tam wzrasta religijność i tam ludzie podatni są na postulaty powrotu do świata z religią (jako sposób na rozwiązanie problemów ludzi). A, że państwa laickie zwłaszcza te w których dominuje neoliberalizm(lub są z innych powodów niewydolne,) były, są i będą, dlatego zapotrzebowanie na religie ciągle będzie duże. Religia napewno nie zaniknie przez następne kilkaset lat. Będą następować okresy powrotu do religii, a potem okresy powrotu do sekularyzacji/laicyzacji. Kryzys ekonomiczny czy kataklizmy sprzyjają religii, więc teraz liczmy się z jej wzrostem.
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media